Sponsorzy i partnerzy

;-)

PLATYNOWYM SPONSOREM wyprawy jest PERSONALITIES

PARTNEREM TECHNOLOGICZNYM jest OPTYMAL

Zapraszamy do współpracy bogate i szanowane firmy :-). Blog w dniu uruchomienia miał 22 wejścia z czego 8 moich :-) a ich liczba lawinowo rośnie, chociaż słowo „lawinowo” odnosi się raczej do spadku, to niech będzie: rośnie w postępie geometrycznym!

Przygotowania

Decyzja powzięta. Bilet na samolot (przezornie Air France) kupiony, na pociąg też (TGV z Paryża do Bordeaux, potem przesiadka do Bayonne, a potem już do St. Jean Pied de Port). Całe szczęście doczytałam się, że sam wydruk z potwierdzeniem nie wystarczy, kolej francuska życzy sobie pobrania biletu z automatu, który znajduje się gdzieś na dworcu. Hotel (hotel! Nie: schronisko. Jednak jestem nomen-omen francuski piesek) w SJPP zarezerwowany też. Ekwipunek się kompletuje. Ostatni zakup to maść na zakwasy :-) . Brakuje mi jeszcze prześcieradła przeciwpchelnego (oby się nie przydało!) i peleryny na deszcz (oby tez się nie przydała!). I w ramach nie tyle kryptoreklamy, co jawnej reklamy i wręcz rekomendacji: większość rzeczy kupiłam w świetnym outdoorowym sklepie na ul. Batorego w Warszawie (informacja dla nie-Warszawistów).

Przygotowania duchowe – brak.

Acha, muszelkę na zdjęciu powyżej (i cztery inne – mam dylemat, które zabrać!), symbol pielgrzyma, dostałam na drogę od Małgosi Ruff. Jak znam Marka to też by się chciał podczepić pod to dzieło, więc niech będzie: muszelki są od Małgosi i Marka Ruffów :-)