Uszczerbki na zdrowiu

Notatka na marginesie

  1. jestem okropnie przeziębiona, ale wpadłam na pomysł, że przy użyciu programu do tłumaczenia zadam siostrom pytanie nt. dostępności ew. środków zwalczających katar. I to takich, po których można pić wino
  2. zrobił mi się ogromny bąbel na pięcie, chyba na skutek kombinacji asicsów, w których idę trzeci dzień i grubych skarpet merynosowych (inych nie wzięłam). Zrobiłam oczywiście bąblowi zdjęcie, ale z uwagi na to, że obraz jest drastyczny nie będę go zamieszczać.
  3. Wczoraj w nocy bolała mnie już tylko jedna noga (z dwóch, jakie posiadam na wyposażeniu stałym) na odcinku kolano – kostka, jest zatem nadzieja, że dziś, na tym luksusowym zakonnym łożu nic nie będzie boleć.
  4. Zwykle nie biorę żadnych środków przeciwbólowych i dlatego, bardziej na wszelki wypadek i dlatego, że był na wszystkich listach rzeczy do wzięcia na Camino, jakie znalazłam w internecie, wzięłam ze sobą listek ibupromu. Zjadłam go, nie wiem po co. Jak się okazało, nikomu też nim nie byłam w stanie zaimponować, bo jak zaproponowałam jednej Amerykance, że jej użyczę, bo pytała parę dni temu, kto ma, to wzgardziła, bo mój miał 200 mg substancji czynnej, a u nich standard to 600 mg. Nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem.