Dzień 31: Arzua – Monte del Gozo. 35 km. Do Santiago 5 km

Długi dzień. Nudna droga. Tłumy i tourigrinos i peregrinos bo to już dwa ostatnie etapy przed Santiago, z czego zrobiliśmy więcej niż półtora. Smutek, że to już koniec i ogromne wzruszenie przy pomniku pielgrzymów na Monte del Gozo jak pierwszy raz zobaczyliśmy wieże katedry w Santiago de Compostela.

Zatrzymalismy się w tutejszej polskiej alberdze. Fatalnie, wręcz nieprzyjaźnie dla pielgrzymów zaprojektowanym kompleksie budynków ale za to z uczynnym wolontariuszami. Z Polski oczywiście. Natalia z Koreańczykami przyleciała jak na skrzydłach wcześniej i dostała łóżko na większej sali – oprócz niej śpi tam Pepiño i z sześciu a nawet ośmiu polskich kleryków a moze i księży (noszą koloratki sprytnie zamocowane do koszulek polo). Pepiño w sumie tez jak kleryk… ale ma towarzystwo :-) Pepe sie zawieruszył w tej ogromnej alberdze (400 czy nawet 500 łóżek) nieopodal – to jest ogromny teren! Chyba po to tak zaplanowany żeby sie jeszcze bardziej nachodzić ale główną klientelą są tutaj jednak tourigrinos –  nieopodal stoi kilka autokarów, wiec im wszystko jedno. My natomiast dostaliśmy pokój czteroosobowy, z dwoma piętrowymi łóżkami. Carlos szukał nawet minibaru, bo powiedział ze czuje sie jak w hotelu :-) Tyle ze na tym ogromnym terenie nie działa żaden bar ani sklep a kuchnia w alberdze była nieczynna! A Federico miał dzis gotować!

Po sjeście więc kolacja w pobliskim (jedynym w okolicy!) barze i wycieczka na wzgórze, skąd juz widać wieże Katedry.

Jutro tylko 5 km wędrówki i … koniec.

Coś się nie ładują zdjęcia… mapkę też zrobię kiedy indziej.

Jedna myśl nt. „Dzień 31: Arzua – Monte del Gozo. 35 km. Do Santiago 5 km

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *