O Camino w internecie

Podobno jeśli czegoś nie ma w internecie, to nie ma tego w ogóle. O Camino w sieci informacji jest mnóstwo. Pisząca te słowa również zalicza się do grona pomnażającego ilość tych informacji na potęge, ale poza moją :-) jest kilka innych stron, które szczególnie warto odwiedzić wybierając się na Drogę św. Jakuba lub tylko (tylko?) szukając informacji ku zaspokojeniu ciekawości, pomijając oczywistą wikipedię:
Oficjalna strona biura pielgrzymów w Santiago de Compostela
Międzynarodowa witryna społeczności Camino de Santiago
Polska witryna społeczności Camino de Santiago
Witryna Sławomira Lachowskiego

Jest jeszcze świetnie pisany blog jednej dziewczyny, ale gdzieś mi się zawieruszył. Tam znalazłam bardzo pożyteczny spis rzeczy do zabrania. Jak znajdę, to podam. No i jeszcze te miliardy filmów na Youtube…

I pozainternetowo: KONIECZNIE zobaczcie film Emilio Esteveza „Droga życia” z ojcem reżysera, Martinem Sheenem (tym od „Czasu Apokalipsy”) w roli głównej. Zaczyna się tragicznie, ale przesłanie jest optymistyczne i bardzo do mnie przemawia (trzeba tylko zignorować pojawiający się tu i ówdzie smrodek dydaktyczny). Może również dlatego idę…

Jeśli przyjąć, że blogi to pewna współczesna forma czasopism, to pan Bradford może być dumny! Jego prawo, którego nauczano mnie na studiach i które do dziś pamiętam ma i tu zastosowanie :-) Było jeszcze prawo Lotki dotyczące cytowań, ale jedyną osobą na świecie poza prof. Górnym, która może wiedzieć jak to działa jest Jaś Gałązka. Poszukam Jasia, może pacnie jakiś komentarz :-)

3 myśli nt. „O Camino w internecie

  1. Uderz w blog, a Jaś się odezwie :) Niewiele już pamiętam, ale pamiętam, że ów Lotka miał do czynienia z Zipfem :) Jeśli mamy tekst i ułożymy występujące wyrazy w kolejności występowania, to powstanie pewna lista, gdzie te najczęściej występujące słowa będą miały przyporządkowane liczby 1, 2, 3… itd, a te rzadsze będą miały rangę (liczbę) wyższą. Zipf stwierdził, że im wyższa ranga, tym mniejsza częstość występowania, a iloczyn rangi i częstości jest constans. Dotyczy to nie tylko tekstu, ale również cytowań. Prawo Lotki, na które się powołałaś, wynika z prawa Zipfa. Stwierdził on mianowicie, że połowa tekstu to słowa o jednokrotnych wystąpieniach. Wynika z tego prawa wprost, że wystarcza np. znajomość pierwszych 30 pozycji z rangi, aby zrozumieć tekst np. w 40%, ale żeby zrozumieć 50%, to trzeba znać już kolejne 30, a 60% – powiedzmy następne 150. Czy jakoś tak :) Spokojnie można przenieść to na cytowania, nie muszą to być wyrazy. Matko jedyna, że też ja takie rzeczy jeszcze pamiętam.
    Wygrzebałem bezcenną zapewne pracę autora, który był przewodniczącym komisji podczas obrony mojej pracy magisterskiej :) Kasiu, nabądź. Na podróż jak znalazł zamiast tabletek nasennych :)
    http://www.press.amu.edu.pl/badania-interdyscyplinarne/item/29-bibliometria-webometria-podstawy-wybrane-zastosowania.html?tmpl=component&print=1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *